Blog...dzienny

Wróble na Kurpiach na planie zdjęciowym.

Wróbel – rozśpiewany, wesoły mały zawadiaka.

Na Kurpiowskiej ziemi wróbelki zamieszkały, fruwały, śpiewały, radowały się życiem, które im dał Pan... choć to ziemie ubogie, to ziarna na ugorach jest dużo, zawsze coś znakomitego wsród pól wynajdą... ochocze do gonitw, ćwierkając towarzyszy do zabawy zapraszają, chmarami zaliczają przydrożne krzewy, gałązki chwastów na przydrożnych rowach, to w oczkach siatki przykucną, to na kwiecie w ogrodzie sobie siądą... wesołe jest życie wróbelka, ciągle swym wesołym ćwierkaniem swą obecność zaznaczają... podrywają się, to znów gdzieś przysiadają, wesoło na gałązkach się ruszają, pióra trzepią, to znowu śpiewają, wzajemnie się popychają, skaczą to tu, to tam, stroszą piórka, bo życie wróbla jest pełne hulanek, swawoli – jak one życia używają! Zmęczone w słońcu skąpane na warkoczu z kabli siadają... obserwują świat z góry zmęczone, by za chwilę w swym gnieździe pod dachówką się schować...

Wróbel może być śmiało traktowany jako wzór miłości i wierności. Wróble wiążą się w pary raz na całe życie, a samce są na tyle"zazdrosne" o swoje wybranki, że pilnują ich i nie dopuszczają konkurenta w pobliże. Tak silnie przywiązują się do miejsca lęgowego, że nawet po śmierci samicy, samiec w nim pozostaje.

Ciekawostką dotyczącą umiejętności – wróbel nie jest najlepszym lotnikiem długodystansowym, a po ziemi nie chodzi, lecz skacze...