Blog...dzienny

Nadnarwiańskie spotkania z Łabędziami.

Poranek wilgotny, dzień pochmurny, czas szarości i ciszy nad Narwią. Wokół cisza, pochmurno i wietrznie, tylko wędkarze moczą kije w oczekiwaniu na udany połów. Dzień bez tętniącego życia nad wodami naszej królowej, ptactwo jeszcze nie wydostało się z objęć nocy, tylko niemrawo od czasu, do czasu słychać rechot żab, muzyka która rozbrzmiewa i niesie się po wodzie...

Przylatują Łabędzie, coś zaczyna dziać się na wodach spokojnej dzisiaj Narwi. Łabędzie to jedne z najpiękniejszych wodnych ptaków. Nazywane są królewskimi ptakami. Zawsze kojarzą sie z naturalnym pięknem, dostojeństwem, gracją i elegancją. Lubię je obserwować, a właściwie to podziwiać...

Ptaki te mają niesamowicie dobrą pamięć i doskonale wiedzą, kto w przeszłości zrobił im krzywdę, a kto traktował je dobrze. Z pozoru jest statecznym monarchą, jednak w jednej chwili potrafi zamienić się w groźnego rycerza, który w obronie wybranki serca i granic swojego królestwa jest w stanie stoczyć bitwę na śmierć i życie. Jednak nawet w walce jest dżentelmenem. Najpierw ostrzega rywala napuszając pióra i cofając głowę daleko do tyłu, a potem szybko podpływa do niego z głośnym sykiem. Jeśli to go nie odstraszy w ruch idą skrzydła i dziób...