Blog...dzienny

 IMG 2996

              Kurpiowska mgła, ileż cudów skrywa...

Poranek w środę rozpoczął się jak każdy inny. Za oknem mgła witała na horyzoncie, świat został otulony duchem mętnym nieprzeźroczystości. Bladym świtem, nie wiadomo skąd, powoli, majestatycznie nadciągnęła mgła i w biały puszysty kokon świat ubrała. Zwiewnie, cichutko dalej płynęła, delikatnym welonem drzewa musnęła, zatrzymała sie na chwilę, łąkę ofrunęła, zdziwiona wśród drzew i łąk się błąkała, swoją białą suknię porwała. Pozbierała koronki sukni, na porzegnanie jeszcze trawy musnęła i odleciała... w białych oparach cały świat ubrała...

Rzeka nie stoi w miejscu, musi płynąć, by zachwycać głębią zmysłowym wirowaniem. Można przysiąść na brzegu i patrzeć jak istnieje. Rozoga się śpieszy, na nic i na nikogo nie czeka, tu opada, tam się wspina, tu brzeg podmywa, płynie jakby gonił ją czas... coraz szybszym nurtem rwie, nie myśli w ogóle się zatrzymać. Tu zakręca, tam już spada, wije się i krąży, tu zabłądzi, ale i tak przed czasem zdąży... wszędzie chlapie, bo tak lubi. Prąd złagodniał, pieśni rzeczne nam śpiewa, to znów rwie wartkim nurtem, brzegi rwie i szarpie dając radosne pocałunki. Co jeszcze widziałem, co słyszałem, co przeżyłem w innej histori wam opowiem...

 

IMG 2970

 

IMG 2968

 

IMG 2980

 

IMG 3000

 

IMG 3006

 

IMG 3010

 

IMG 3015

 

IMG 3017

 

IMG 3018

 

IMG 3019

 

IMG 3021

 

IMG 3027

 

IMG 3031

 

IMG 3029

 

IMG 2985

 

IMG 2965